|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Huk
Było tak jak powinno być. Roziskrzone oczy, czerwień wina w kieliszkach, śmiech, palce muskajace się mimochodem między talerzami i ten niesamowity prąd który od czasu do czasu przebiegał wzdłuż kręgosłupa kiedy rozchylala usta zasluchana lub odgarniala włosy i w powietrzu unosila sie ledwo wyczuwalna nuta ciepłego, słodkiego zapachu jej perfum.
Tylko sie nie zakochaj - szepnela kiedy opowiadając jej o filmie który widziałeś zbyt dawno by zapamiętać tytuł, wpatrywales sie zaborczo w jej usta. I nagle te usta sie poruszyly bezdzwiecznie, a ty przez ten ułamek sekundy ulozyles w głowie co najmniej kilkanaście możliwych słów, które mogła powiedzieć... które powinna powiedzieć... Do twoich uszu z opóźnieniem, jak w filmie z kiepskim dubbingiem, dotarło zupełnie coś innego. Tylko się nie zakochaj.
Zarcik, który spowodował ciszę zbyt długą, by można było udawać, ze jej nie było. Zarcik bez twojej riposty. Zarcik bez komentarza nawet. Twój tshirt, na którym wciąż czuć jej zapach leży co prawda nadal pod twoja poduszka, ale przecież nie wyciagasz go stamtad by powachac. Nie spisz z ręką pod poduszka by karmić świadomość myślą, ze tam lezy i jej zapach jest dosłownie i w przenosni w zasięgu ręku, ale dlatego, ze wlasnie w takiej pozycji ci wygodnie. Nie czujesz nieodpartej ochoty, graniczacej z wewnętrznym przymusem, by wyjść że służbowego spotkania i do niej zadzwonić, po prostu te spotkania są okropnie nudne, a ty potrzebujesz przerwy. Nie jedziesz przez pól miasta pod jej okna, by spytać czy zejdzie na chwilę na dół by się z tobą zobaczyc bo przypadkiem jesteś w okolicy... Nie masz problemu z zaśnięciem bez napisania do niej smsa... Nie łapiesz sie na mysleniu o przeroznych porach dnia i nocy o jej dłoniach na twoich plecach... Tego wieczoru byles bardziej szorstki niż kiedykolwiek. Ale to nie szum wina chciales zagłuszyć porywczymi pchnieciami i niecierpliwym dotykiem ale huk tego jednego zdania w twojej głowie. Tylko sie nie zakochaj. sobota, 16 maja 2009, miss.behave
TrackBack
|